Kuchnia jesienią


Dziś mamy 23 września, dzień powszechnie uznawany za początek astronomicznej jesieni. Jak więc przygotować się do tego, że wkrótce liście zaczną żółknąć, bądź się czerwienić, a następnie opadać na glebę, przysłaniając ją grubą płachtą...? W jaki sposób zaprowadzić tę jesień również w kuchni?

Posłużą nam do tego specjalne ozdoby i dekoracje, które w odpowiedni sposób przystroją naszą kuchnię na wymiar, sprawiając, że zapanuje w niej przyjemna i niepowtarzalna atmosfera. Co ważne – bardzo często te ozdoby będziemy w stanie wykonać samemu.

CZEGO NAM POTRZEBA?
Tak naprawdę potrzebujemy niewiele – bo niezbędne okaże się to, co daje nam jesień. Będą to więc kolorowe liście – w rozmaitych odcieniach kolorów: czerwonego, bordowego, żółtego, złotego, pomarańczowego, brązowego... Rzecz jasna możemy je pozbierać w pobliskim parku lub lesie. Podobnie będzie z innymi darami jesieni, czyli wszelkiej maści żołędziami i kasztanami, czy też szyszkami. Innym bardzo charakterystycznym elementem są dynie.

Oprócz typowych dla jesieni darów natury, przydadzą się nam jeszcze rozmaitego rodzaju pojemniki, w których umieścimy wszystkie te naturalne ozdoby. Wśród nich możemy znaleźć słoiki (takie, w jakich szykujemy na zimę przetwory), misy, szklanki, patery i inne (najlepiej szklane) gadżety. Dobrze sprawdzą się także drewniane kuferki.

Na koniec pozostaje nam już tylko odrobina inwencji twórczej, minimum wyczucia estetyki, ale chyba przede wszystkim chęci. A wszystko to okraszone dobrą zabawą.

NIE TYLKO DARY NATURY
Oczywiście kuchnia „ubrania” w jesień to nie tylko kasztany, żołędzie i kolorowe liście. Nasza kuchnia na wymiar może, a nawet wręcz powinna być przystrojona w inne ozdoby utrzymane w klimacie, estetyce czy kolorystyce tej pory roku. Będą to więc rozmaitego rodzaju zasłony do okien, obrusy, ściereczki, czy też fartuszek kucharski. Powinny tu dominować wzorzyste materiały (np. w kratę) w kolorach takich jak czerwień, brąz, czy brudny żółty.

Dodatkowo bardzo nastrojowym elementem wyposażenia jesiennej kuchni będą świeczki. Jednakże należy z nimi uważać, w otoczeniu dekoracji z suchych liści...

KOLORYSTYKA
Dobór odpowiedniej tonacji jesiennych kolorów powinien być podyktowany tym, jakie meble na wymiar w kuchni posiadamy. Chodzi o to, aby ciemnych mebli dodatkowo nie zaciemniać... ciemnymi dodatkami. Wówczas lepiej dobrać liście, dynie, obrusy itd. o nieco jaśniejszej tonacji. Tej obawy nie ma natomiast w przypadku jasnych mebli, wówczas doskonale wpasują się w nie rozmaite intensywniejsze tonacje.

Radując się pięknymi ozdobami wykonanymi z kasztanów, dyni, czy kolorowych liści, nie zapomnijmy, że jesienią jeszcze inne dary natury mogą dać nam wiele radości. Mowa tu przede wszystkim o jesiennym wysypie grzybów...! Ich zapach doskonale dopełni tego niezwykłego nastroju, który zapanuje w naszej kuchni...

Stylowe ozdoby na kuchenną ścianę


Choć kuchnia służy nam przede wszystkim do przygotowywania różnego rodzaju posiłków i napojów, to jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby pomieszczenie to urządzić stylowo i z duszą. Nawet wręcz nie powinniśmy o tym zapominać, że to jest tak samo ważna część naszego domu, jak chociażby salon. Dlatego i kuchnia musi mieć swój styl.

I swoje ozdoby na ścianach.

OBRAZY?
Najbardziej naturalną i najbardziej oczywistą ozdobą ściany są obrazy. Jednak w przypadku kuchni będą to raczej obrazy o odpowiedniej tematyce, a coraz częściej i o specyficznej stylistyce. W wielu rodzajach projektów – np. w kuchni angielskiej, czy kuchni prowansalskiej – dominują elementy nawiązujące do codziennego życia na prowincji, do życia na wsi. Są to więc najczęściej motywy zwierzęce, bądź roślinne. Wręcz koniecznym elementem jest tutaj tradycyjna drewniana rama – zależnie od projektu przygotowana z naturalnego ciemnego drewna, bądź dla odmiany pokryta jasną popielatą lub mysio-szarą farbą.

OBRAZY... TROCHĘ INACZEJ
Nieco bardziej nowatorskim sposobem ozdabiania kuchennych ścian, choć wciąż nawiązującym do prowincjonalnego życia, mogą być obrazy złożone nie tyle z płótna (płyty drewnianej, tektury itp.) z naniesionym nań malowidłem, co choćby z kuchennych przedmiotów. Łyżka czy widelec ulokowane w tradycyjnej ramie to rozwiązanie dość specyficzne i nietypowe, z całą pewnością kojarzące się z nowoczesnymi trendami w sztuce, lecz czy to od razu wyklucza je z możliwości realnego wykorzystania w naszym domu? Nie, wręcz przeciwnie.

Świetnie sprawdzą się tutaj również zawieszone, dodatkowo przyozdobione inne przedmioty – które bardziej kojarzą się nam z użytecznym narzędziem, aniżeli z dość oryginalną dekoracją. Mogą to być specjalnie przygotowane ceramiczne lub drewniane deski do krojenia, drewniane łyżki, tarki czy wszelkie inne kuchenne przybory, które nasuwa nam na myśl wyobraźnia.

RĘKODZIEŁO
Bardzo oryginalnym i nietypowym rozwiązaniem może być wykorzystanie na kuchennych ścianach rękodzieła. Wystarczy tylko pamiętać o zachowaniu odpowiedniej tematyki – oczywiście nie musi to być tylko i wyłącznie typowe życie na wsi, ale doskonale wkomponują się tutaj i inne tematy związane z kuchnią. Chociażby pożywienie (sery, produkty takie jak mleko, czy opakowania vintage z kaw, herbat itp.), bądź także winorośl, winogrono i wytwarzane z niego wino.

Takie rękodzieło może mieć rozmaitą postać. Mogą to być wykute i uformowane w stali (lub w podobnym materiale) „obrazy” trójwymiarowe – niekoniecznie zamknięte w ramie, bo nie stanowi ona tutaj najistotniejszego elementu ozdoby. Najważniejsze są namacalne kształty liści winogrona, czy butelki wina.

Innym pomysłem na ozdobienie ściany rękodziełem może być wykorzystanie pięknej ludowej ceramiki. Duże platery przyozdobione kwiecistymi (choć nie tylko takimi) motywami, mogą stanowić naprawdę doskonałą ozdobę i złamanie nudy kuchennej ściany.

Tak naprawdę pomysłów na ozdobienie kuchennej ściany może być wiele. Wszystko zależy od tego, jaki jest projekt naszej kuchni na wymiar. Tak czy inaczej nie powinniśmy się bać eksperymentów i próbowania nowych rozwiązań. Mogą one przysporzyć nam wiele zabawy, przy okazji czegoś nas ucząc, a w ostateczności dając nam... niesamowite, niepowtarzalne pomieszczenie, w którym będziemy przesiadywać z nieukrywaną chęcią.

Fioletowa kuchnia

Fiolet ma dość bogatą symbolikę. Uznawany jest m.in. za barwę magii, czyli czegoś mistycznego, metafizycznego, jest to też symbol pasji, ale i jednocześnie czegoś znacznie bardziej namacalnego – luksusu. Mówi się również, że jest to kolor określający władzę, wręcz stan królewski, a nawet suwerenność. Bez względu jednak na określenia, jakich używa się przy opisywaniu tej barwy, najważniejsze są odczucia, jakie ona wywołuje. Odczucia szlacheckiej dumy i stylu.

A jak będzie się prezentowała kuchnia na wymiar przybrana w taki właśnie kolor? No cóż, przyjrzyjmy się temu bliżej...

FIOLET, STAL I SZKŁO
Fiolet bez wątpienia będzie pasował do nowoczesnych wykonań kuchni, gdzie zastosowanie mają gładkie, płaskie, wypolerowane powierzchnie (tak jak ma to miejsce w przypadku kuchni industrialnych). Będzie się tutaj doskonale komponował z chłodną stalą, która może znaleźć w takim projekcie zastosowanie jako wykończenie niektórych elementów mebli (np. uchwyty do szuflad lub szafek), czy wyposażenia (kuchenki, zmywarki, zlewy itp.). Ale stal może być również blatem...

Innym materiałem, który doskonale wkomponuje się w taki projekt kuchni jest szkło. Może mieć ono różne zastosowanie – zarówno jako półki wewnątrz mebli (będzie to doskonałe zestawienie z odpowiednim oświetleniem LED) lub jako wiszące półki na ścianach, ale i także jako blaty – czy to do stołów, czy do samych mebli. Oczywiście nie zapominajmy, że hartowane szkło stosowane przy produkcji mebli na wymiar do kuchni niekoniecznie musi być bezbarwne. Tutaj mamy dość bogate możliwości, jeśli chodzi o barwienie takiego blatu.

FIOLET, CZERŃ I BIEL
Oprócz zestawienia fioletu z różnymi materiałami, warto pomyśleć o „domieszkach” innych kolorów. Tutaj możemy iść w dwie strony – wersji rozjaśniającej i wyciemniającej. Czyli w kierunku bieli i czerni.

W przypadku bieli warto wspomnieć, że to fiolet jest zwykle stosowany jako dodatek do tej barwy. Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by było na odwrót. Białe ściany, czy niektóre elementy mebli wykonane w bieli (blaty, drzwiczki szafek czy szuflad) mogą być dobrym rozjaśniaczem pomieszczenia, szczególnie jeśli meble wykonane są w ciemnym lub bardzo ciemnym fiolecie. Warto również zwrócić uwagę, iż wszelkie dodatki, jak stół, krzesła czy wszelkie inne elementy wystroju, mogą był połączeniem tych dwóch barw. Choć dobrze wkomponują się tu również dodatki czarne...
...a czerń ta może być też elementem mebli. Połączenie czerni i fioletu w projekcie mebli to dobry wybór dla osób, które nie boją się ciemniejszych kuchni. Dobrze by było jednak, aby w takim przypadku kuchnia była pomieszczeniem dość obszernym, gdyż zastosowanie tej opcji w niewielkiej przestrzeni może wywołać odczucia klaustrofobiczne. A tego byśmy chyba nie chcieli?

GRA ŚWIATŁEM
Wykonanie kuchni na wymiar z dominującym kolorem fioletowym daje bogate możliwości operowania światłem. W ten sposób możemy wedle swojego uznania i nastroju budować odpowiedni nastrój w pomieszczeniu kuchennym. Właściwe rozmieszczenie punktów świetlnych nie tylko tych bardzo jasnych, punktowych, które doświetlają naszą powierzchnię roboczą, ale przede wszystkim wszelkich innych świateł dodatkowych (jak chociażby przypodłogowych – w dolnej części mebli, czy też w ich górnej części) może wprowadzić do kuchni odrobinę magii, tajemniczości, klimatu osnutego półmrokiem, sprawiając w ten sposób u widza niezwykłe odczucia. Jest to więc bez wątpienia rozwiązanie dla ludzi o wrażliwych i czułych duszach. Dla ludzi dumnych i szlachetnych. Jest to projekt dla ludzi lubiących klimatyczne wnętrza.

Oczywiście to wszystko, o czym pisaliśmy powyżej, to jedynie ogólny zarys i propozycje wobec tego, co może zrodzić się w Twojej głowie. Kolor fioletowy daje dużo możliwości, szczególnie jeśli połączymy go z rozmaitymi nowoczesnymi materiałami, jak i innymi barwami. Wystarczy tylko uruchomić własną nieograniczoną wyobraźnię...

Kremowa kuchnia


Delikatne kolory sprawiają, że pomieszczenie staje się przyjemnym azylem, w którego przestrzeni można spędzić kilka miłych chwil. Można napić się kawy spoglądając z utęsknieniem za okno, można poczytać książkę, można przygotować coś pysznego do jedzenia...

...bez wątpienia takim przyjemnym azylem będzie kremowa kuchnia na wymiar. Czyli kuchnia przybrana w kolory delikatne i przyjemne dla oka. Choć obranie takiej koncepcji wcale nie oznacza, że nie ma tutaj zupełnie miejsca na szaleństwa. To miejsce jest – trzeba tylko je z odpowiednim pomysłem zaimplementować.

KREMOWE MEBLE, KREMOWE ŚCIANY
Decydując się na kremowe wykończenie kuchni, musimy dokładnie przemyśleć, w jakie barwy ubierzemy ściany, a w jakie meble. Nie możemy jednego i drugiego elementu ozdobić tym samym odcieniem, ale również wybór różnych od siebie kolorów musi być przemyślany. Nie mogą te kolory odbiegać od siebie zanadto, jeśli chodzi o odczucia i swoistego rodzaju stylistykę. Nie ma jednak tutaj reguły, czy to meble mają być jaśniejsze od ściany, czy też ściana od mebli. To już kwestia indywidualnego podejścia, gustów i wyboru. Jednak z całą pewnością pewna różnica pomiędzy nimi, choćby niewielka, musi być.

GŁADŹ, FAKTURA, PŁYTKI?
Sam kolor ściany to jedno, ale jej wykończenie to druga, równie istotna sprawa. Zresztą to od wyboru środków i materiałów może zależeć ostateczny dobór koloru. Z jednej strony możemy być dość konserwatywni – i zdecydować się na gładź, czyli po prostu gładkie ściany. Będzie to jak najbardziej tradycyjne rozwiązanie. Ale pewną ciekawą alternatywą może być zastosowanie faktury, czyli wykorzystanie możliwości tynków dekoracyjnych. W takim przypadku do kremowych mebli na wymiar będą pasowały również ciemniejsze odcienie farb, na przykład cappuccino czy kawa z mlekiem. Podobnie będzie w przypadku zastosowania płytek ściennych i podłogowych.

ODROBINA SZALEŃSTWA
Jak już wcześniej wspomnieliśmy – decyzja o zaprojektowaniu kuchni na wymiar w kolorystyce kremowej, wcale nie stoi na przeszkodzie, aby w takim projekcie nieco zaszaleć. A aby zaszaleć „wystarczy” wpleść w naszą kuchnię nieco żywszych kolorów, chociażby czerwieni, czy bordo. Choć może się tu pojawić i brąz, czy wenge. Dobrze jednak, aby te kolory były bądź to elementami mebli (np. kolor drzwiczek lub uchwytów), bądź elementami wykończenia wnętrza (listwy, belki itp.). Wszak mają one „jedynie” nadawać pomieszczeniu charakter, a nie je dominować.

Kremowa kuchnia, choć jest swoistego rodzaju azylem, wcale nie musi być nudna. Może być ciekawa i żywa. Jednak najważniejszym atutem takiego rozwiązania jest to, że człowiek w takim pomieszczeniu po prostu czuje się dobrze. Czuje jego ciepło. Jest mu w nim dobrze.

Niekonwencjonalne półki na wino


Okres wakacji to czas podróżowania po Polsce i świecie. A skoro czas podróżowania – to również i czas przywożenia różnego rodzaju pamiątek. Nierzadko się zdarza, że z innego krańca świata przywozimy dość nietypowe suweniry, jakimi są różne mocniejsze trunki, na przykład wina z Toskanii, z Argentyny, czy z RPA. Prędzej czy później zapewne skosztujemy tych pyszności, ale zanim to nastąpi – wypadałoby trzymać je w jakimś eleganckim miejscu, tak aby wina dobrze się prezentowały.

STOJĄCE PÓŁKI NA WINO
Jedną z koncepcji jest zastosowanie stojących półek na wino, czyli takich, które ustawiamy na blacie naszych mebli, a następnie w odpowiednie uchwyty czy półeczki wsuwamy butelki ze smakowitym trunkiem. My, oczywiście, polecamy coś mniej standardowego – czyli ciekawe półki o nieco bardziej fantazyjnych kształtach niż nakazywałoby tradycyjne wzornictwo. Można dostrzec w tym nieco sztuki (projekty 1 i 3), albo prostoty (projekt 2), choć mimo wszystko odbiegającej od wzorów standardowych. Plusem takich półeczek jest to, że można je ustawić niemal w dowolnym miejscu i praktycznie w każdej chwili można je przestawić. Minusem natomiast – mniejsza pojemność.



WISZĄCE PÓŁKI NA WINO
Drugim wyjściem dla smakoszy wina jest zainstalowanie w kuchni odpowiedniej wiszącej półki przeznaczonej do trzymania butelek. Tutaj również polecamy mniej konwencjonalne wykonania, bliższe dziełom sztuki (projekty 5 i 6) niż rzemiosłu meblarskiemu (choć jedno z drugim się przecież nie wyklucza). Warto zauważyć, że nawet wzory o prostych kształtach mogą być mniej typowe, wszystko zależy od rozmieszczenia półek i ich zastosowania (projekt 4). Plusem wiszących półek jest to, że zajmują one mniej miejsca (na blacie), ale jednocześnie istnieje ten minus, że musimy wiercić otwory w ścianie, a to wiąże się również ze zmniejszeniem mobilności tak zainstalowanej półki.



MEBEL NA WINO
Oczywiście możemy również zdecydować się na to, aby nasze wino było przechowywane w osobnym stojącym meblu, który zależnie od ciężaru, gabarytów i zastosowanych rozwiązań może być mniej lub bardziej mobilny. Wbrew pozorom tutaj wcale też nie musi wiać nudą i możemy popłynąć (mniej lub bardziej dosłownie) z fantazją. Wszystko zależy od naszej ogólnej koncepcji i od tego w jakim stylu są wykonane nasze wszystkie meble na wymiar do kuchni.



Bez względu na to, czy urlop jest już za Tobą, czy dopiero coś planujesz – pomyśl również o półce na wina, które przywieziesz z innych krajów. Nie mogą one przecież ot, tak sobie leżeć gdzieś w szafce. Muszą się prezentować równie dobrze jak smakują, choćby po to, by wzbudzić ciekawość, a może i zazdrość u naszych sąsiadów.

Luksusowe barki kuchenne


Ktoś mógłby powiedzieć, że posiadanie barku w kuchni to luksus sam w sobie. Ale faktycznie przecież nie jest to rozwiązanie, na które nie mógłby sobie pozwolić statystyczny „użytkownik kuchni”. Wystarczy kawałek wolnej przestrzeni, odrobina pomysłu i oczywiście nieco l
uźnej gotówki. Ale tym razem nie będziemy o tym pisać. Tym razem będziemy pisać o rozwiązaniach nieco bardziej ekskluzywnych – o takich projektach barków, które robią naprawdę dobre wrażenie (choć też wcale nie muszą kosztować dużo...).

WYKONANIE
W pierwszej kolejności powinniśmy sobie powiedzieć, jak powinien wyglądać taki barek, by kojarzył się ze swoistego rodzaju dawką luksusu. Z pewnością sporo znaczy w tym względzie kolorystyka – np. czerń lub połączenie czerni z czerwienią, dają w efekcie niezwykle eleganckie rozwiązanie. Można tu też wykorzystać ciemny brąz (również pięknie się prezentuje z mocną żywą czerwienią), ale i barwy jaśniejsze – np. marmur czy inne materiały w kolorze złamanej bieli, jak chociażby kość słoniowa. W przypadku nowoczesnych barków mile widziane są powierzchnie srebrzyste, metaliczne, chromowane. Ich zaletą jest to, iż pasują one do dodatków o bardzo szerokiej gamie kolorystycznej.

No właśnie – skoro padło słowo „materiały” to nie możemy zapomnieć o tym, że nie mogą to być wyroby tandetne, niskie jakościowo. Szybko ulegną zużyciu bądź zniszczeniu i w krótkim czasie nasz ekskluzywny barek stanie się jedynie wspomnieniem. Oszczędność w tym względzie szybko wyjdzie na wierzch i będziemy skazani na dodatkowe inwestycje lub pozostanie przy niezbyt luksusowym stanie rzeczy... O poradę w tej kwestii najlepiej zapytać fachowców z branży, np. firmę, w której zamawia się meble na wymiar do kuchni – z całą pewnością mają spore doświadczenie i wiedzę, by odpowiednio doradzić, bez względu na to, jak kształtuje się nasz cały pomysł.

Dobrym pomysłem będzie wykorzystanie w projekcie barku szkła. Odpowiednio wkomponowany – np. jako blat z grubej tafli szkła – może sprawić, że barek będzie wyjątkowy, niepowtarzalny, zarazem ekskluzywny. Dodając do tego jeszcze podświetlenia np. LED, można uzyskać niesamowity efekt, szczególnie przy zgaszonych światłach głównych... Niby taki prosty pomysł, a jakież skomplikowane odczucia!

Jeśli chodzi o kształty stosowane w luksusowych barkach – w nowoczesnych rozwiązaniach tego typu stosuje się raczej proste wzory o designie, korespondującym nieco ze sztuką nowoczesną, czasem z wizjami futurystycznymi. Nie powinno być jednak w tym przesady, zdecydowanie lepiej prezentować się będą proste formy i płaskie, wypolerowane powierzchnie, wykonane za to z ciekawie prezentujących się materiałów i przybrane w odpowiednią kolorystykę. Choć wszystko jest, rzecz jasna, kwestią gustu.

PODWIESZANA PÓŁKA
Nie tylko dobrze wyglądającym, ale i doskonale się sprawdzającym rozwiązaniem jest półka podwieszana pod sufitem (i, rzecz jasna, nad barkiem). Nie jest to jednak zwyczajna półka – lecz chromowane uchwyty np. na kieliszki, na butelki z alkoholami, czy inne przybory niezbędne dla każdego barmana, zarówno profesjonalisty, jak i amatora. Wielkość, kształt i zastosowanie tej półki zależne są od m.in. od tego, czy nasz barek jest samodzielną wyspą na środku kuchni (wówczas będziemy potrzebowali większej półki podwieszanej, aby mieć więcej dostępnego miejsca na przechowywanie gadżetów), czy jest zespolona z resztą mebli na wymiar (wówczas półki na alkohole mogą się znajdować na ścianie za barkiem, a sama półka podwieszana może służyć do przetrzymywania kieliszków i lampek do wina).

OŚWIETLENIE
Odpowiednie oświetlenie z całą pewnością nada całej kompozycji odpowiedniego tonu. Dziś dostępna jest tak szeroka gama produktów z zakresu oświetlenia LED, że można z nim czynić istne cuda. Podświetlenia szklanych półek, czy podświetlenia blatów potrafią być bardzo efektowne. Ważne jest również to, że możemy nimi dowolnie sterować, co sprawia, że możemy stosować odpowiednie światło, np. zależnie od naszego nastroju.

Jeśli jednak nie korzystamy z podwieszanej pod sufit półki – wówczas powinniśmy w miejscu tym zamontować długie, wiszące lampy, których klosze będą osadzone nisko nad blatem barku. Zapewni to ich doskonałe oświetlenie, a i nada przyjemnego klimatu. Tego ostatniego nadadzą też z całą pewnością stare dobre, ale jakże eleganckie neony.


Luksusowe barki to temat bardzo szeroki i tak naprawdę zależny jest on od kwestii związanych z naszymi, jakże różnorodnymi, gustami. Jednak można wymienić kilka cech, które z całą pewnością wpłyną na to, że barek będzie nieco bardziej ekskluzywny, niż „codzienne” rozwiązania. Ciekawa podwieszana półka, odpowiednie nastrojowe oświetlenie (w tym zastosowanie neonów), dobre jakościowo materiały (i np. implementacja w projekt szkła) to tylko kilka spośród setek propozycji. Ale to właśnie one mogą nas zainspirować do dalszych eksperymentów z kuchniami na wymiar.

Kuchnia z salonem


Człowiek – choć na znaczną część swego życia „zamyka się” w domu, to mimo wszystko uwielbia otwartą przestrzeń. Lub dużo przestrzeni. I, paradoksalnie, to widać po miejscach, w których mieszkamy, a przynajmniej w miejscach, w których chcielibyśmy mieszkać. Marzymy o wielkich mieszkaniach lub rezydencjach, z ogromnymi pomieszczeniami, z obszernymi wnętrzami... dlatego właśnie kuchnia otwarta na salon cieszy się takim powodzeniem. Bo spełnia te nasze pro-przestrzenne pragnienia.

DUŻA KUCHNIA, DUŻY SALON
Scalenie kuchni z salonem, czy też raczej po prostu otwarcie obydwu tych teoretycznie odrębnych od siebie pomieszczeń sprawia, że zarówno jedno, jak i drugie zyskuje optycznie na wymiarach. Zresztą, nie jest to tylko złudzenie, bo faktycznie otrzymujemy więcej miejsca, tym bardziej, że można teraz kuchnię skomponować w taki sposób, że rzeczywiście znacznie się ona powiększy. Można przecież zamiast wyspy umieszczonej na środku kuchni zastosować wyspę, czy też barek z boku - w miejscu, gdzie teoretycznie powinna stać ściana działowa. Wówczas to nadal możemy korzystać z naszego ulubionego rozwiązania, jakim jest wyspa, a jednocześnie wszystko wydaje się jakieś takie... obszerniejsze.

Wspomniany już barek w miejscu „podziału” kuchni i salonu jest też świetnym rozwiązaniem z innych względów. Tworzy się w ten sposób wspólny punkt dla tych obydwu pomieszczeń, który stanie się ulubionym miejscem przesiadywania domowników. Można z niego zarówno oglądać telewizję, jak i pomagać przy obowiązkach kuchennych. Jest to więc rozwiązanie, które pozwala na utrzymanie doskonałych kontaktów pomiędzy domownikami, nawet jeśli jeden z nich nie potrafi odpuścić ulubionego serialu, czy chociażby jednego meczu ulubionej drużyny! Można wszystko to oglądać bez potrzeby wychodzenia z kuchni, czy też w ciągłym kontakcie z nią...

A MOŻE JEDNAK ODDZIELIĆ?
Oczywiście nie każdy chce, aby kuchnia i salon zlewały się w jedną całość, dlatego mimo otwarcia tych dwóch pomieszczeń na siebie – niektóre osoby decydują się na projekty pozwalające na delikatne odgrodzenie ich od siebie. Dlaczego tylko delikatne? Bo gdyby nie było to odgrodzenie subtelne, wówczas nie byłaby to kuchnia otwarta na salon, tylko dwa zupełnie odrębne pomieszczenia... a nie o tym teraz mówimy. Owe delikatne odgrodzenie może mieć rozmaite formy. Jedna z nich została już wymieniona – był nią barek, bądź wyspa na granicy pomieszczeń.

Drugą metodą oddzielenia tych dwóch pomieszczeń, będzie umieszczenie pomiędzy nimi regału (np. przelotowego), który może nam służyć jako półka na książki kucharskie z jednej strony oraz ulubioną literaturę (niegastronomiczną) lub ozdoby z drugiej strony.

Trzecim sposobem będzie zastosowanie przesuwanych drzwi, coś na wzór tradycyjnych japońskich pomieszczeń. Rozwiązanie to pozwala na posiadanie na co dzień otwartej kuchni na salon, a w określonych przypadkach można oddzielić od siebie te dwa pomieszczenia. Może to mieć miejsce podczas gotowania (a więc wynika to z chęci ograniczenia zapachów przenoszonych do drugiej części pomieszczenia), ale i innych okazji, które z takich, czy innych powodów wymagają od nas „izolacji”.

Jak więc widzimy kuchnia otwarta na salon może mieć wiele rozmaitych wariantów. Nie można się ograniczać do jednego, gdyż pomysłowość ludzka nie zna granic. A skoro nie zna granic – to może warto różnymi pomysłami się dzielić? My to właśnie czynimy.