Winda do szafki górnej w kuchni



Ile razy zdarza wam się, że potrzebujecie sięgnąć po coś umieszczonego na najwyższej półce w kuchni? Mąka? Cukier? Sól? Nie musicie wcale należeć do niskich osób, po prostu wystarczy, że wasza kuchnia na wymiar jest dość wysoka, a możecie mieć prawdziwy problem z tym, aby sięgnąć po coś z najwyżej usytuowanej półki. Jak sobie z tym radzicie? Zapewne podsuwacie taborecik, być może macie jakąś malutką drabinkę...

...ale możecie także skorzystać z nowocześniejszego rozwiązania. I zapewne z ciekawszego, niż podstawianie sobie krzesełka, czy drabinki. Możecie sięgnąć po tak ciekawe rozwiązanie, jakim jest winda do szafki górnej. Nie spotkaliście się nigdy wcześniej z takim niezwykłym pomysłem? No, to może najwyższy czas, aby o nim powiedzieć kilka słów.

PROSTSZE NIŻ MYŚLICIE
Winda do szafki górnej to bez wątpienia rozwiązanie inne, niż zapewne sobie na wstępie wyobrażaliście. Można powiedzieć, że jest to pewnego rodzaju ruchoma półka, z jednoczesną opcją opuszczania jej w dół. Odpowiednia konstrukcja i mechanizm pozwalają na bezpieczne „wysuwanie” takiej półki i ściąganie z niej umieszczonych tam przedmiotów.

Całość wykonana została z mocnego, dobrej jakości tworzywa. Konstrukcja składa się ze ścianki środkowej oraz przymocowanych do niej dwóch rzędów półek (czyli łącznie mamy tutaj do dyspozycji cztery półki). Każda z tych półek posiada dodatkowo lekko podwyższoną ściankę od frontu, co ma gwarantować bezpieczeństwo podczas użytkowania półki (nie spadną nam z niej żadne przechowywane tam przedmioty).

Cała konstrukcja, której główną osią jest centralna – środkowa – ścianka działowa, przymocowana jest do pleców górnej szafki. Na środku też znajduje się ruchome ramię, które służy do wysuwania półki. U jej dolnej części znajduje się specjalny uchwyt, również wykonany z tworzywa, pomocny w „wyciąganiu” półki.



PARAMETRY WINDY DO SZAFKI GÓRNEJ
Jakimi parametrami możemy opisać wspominaną przez nas windę? Jak zostało już wspomniane, posiada ona cztery półki, po dwie na każdą stronę osi centralnej. Jeśli zaś chodzi o obciążenie to mamy tutaj do wyboru dwie wersje. Może to być bowiem wersja utrzymująca do 12 kg sumarycznego obciążenia, ale też wersja utrzymująca do 20 kg obciążenia na wszystkich półkach łącznie. To sporo, szczególnie jeśli uświadomimy sobie, że na takiej półce możemy trzymać 10 kg mąki i 10 kg cukru. Czyli po 5 kg ciężaru na każdą z półek. Oczywiście możemy trzymać tam dowolne rzeczy, nie tylko produkty spożywcze, ale i zastawę stołową, czy też inne naczynia, bądź garnki.

Należy teraz powiedzieć sobie jeszcze o różnicach pomiędzy szafką 12-sto kilogramową a 20-sto kilogramową. Bo nie tylko o masę tutaj chodzi i wytrzymałość, ale też o rozmiary. Wersja z obciążeniem 12 kg mieści się w szafce o szerokości 90 cm. Z kolei „cięższa” wersja – czyli z obciążeniem do 20 kg – potrzebuje szerszej szafki, takiej o wymiarze 120 cm. Reszta parametrów takiej windy, w jednym i drugim przypadku, są takie same. A wynoszą one: 280 x 680-980 mm (zakres wysokości).



Być może czas najwyższy odstawić wszelkie zajmujące miejsce taborety, taboreciki, krzesełka, czy drabinki, służące nam tylko jako „podstawka” pomocna przy sięganiu do wysoko usytuowanych półek. Czas skorzystać z nowoczesnych rozwiązań, z ciekawych innowacji, z nowatorskich pomysłów. Tym bardziej, że pomysły te są naprawdę bardzo użyteczne.

Okapy kominowe i wyspowe



Okap jest we współczesnej kuchni elementem nieodzownym, jest wyposażeniem, bez którego trudno wyobrazić sobie w pełni komfortową pracę nad porządnym obiadem dla domowników. Pełni on funkcje, które sprawiają, że gotowanie to jeszcze większa przyjemność! Ale oczywiście nie tylko o komfort tutaj chodzi, ale i o szeroko pojętą higienę pomieszczenia kuchennego. Dlatego bez okapu ani rusz... Stąd też warto powiedzieć sobie kilka słów na temat okapów kominowych i wyspowych.

OKAPY KOMINOWE
To, jak działa okap kominowy, zdradza już sama jego nazwa. Mianowicie jest to okap, który za pomocą odpowiedniego przewodu podłączony jest bezpośrednio do kanału wentylacyjnego. Dzięki temu istnieje możliwość odprowadzania powietrza znad kuchenki na zewnątrz budynku. W ten sposób możemy pozbyć się w prosty sposób zarówno wilgoci, jak i nieprzyjemnych zapachów, poprzez szybką i skuteczną wymianę powietrza z punktu, gdzie owa wilgoć (poprzez parowanie z garnków) i zapachy są generowane.

Trzeba jednak przyznać, że nie zawsze jest możliwość podłączenia okapu kominowego do kanału wentylacyjnego, choćby z racji dużej odległości między tymi dwoma punktami. Nie stawia to jednak nas na straconej pozycji, gdyż możemy podjąć się innego rozwiązania. Będzie nim zainstalowanie w okapie filtrów węglowych, które będą skutecznie oczyszczały powietrze. W tym jednak przypadku, przed dokonaniem ostatecznego zakupu, należy się dowiedzieć, czy dany model może pracować w dwóch trybach – zarówno jako wyciągacz powietrza, jak i pochłaniacz.

Warto jednak pamiętać, że okap będący jedynie pochłaniaczem jest znacznie mniej skuteczny, niż w przypadku, gdy pełni również funkcję wyciągu. Ponadto potrzeba częstego wymieniania filtrów węglowych podnosi jego koszty eksploatacji.

OKAPY WYSPOWE
Nie zawsze jest możliwość zainstalowania okapu kominowego, choćby z tego względu, że nasze stanowisko do gotowania znajduje się w tzw. wyspie kuchennej. Nie znaczy to jednak, że zupełnie nie mamy możliwości zainstalowania okapu. Wręcz przeciwnie, taka możliwość jest, producenci nawet specjalnie przygotowali się na tę okazję. W tym celu wykorzystywane są tzw. okapy wyspowe. Montowane są one do sufitu, bezpośrednio nad kuchenką zaimplementowaną w wyspę. Podobnie jak w przypadku okapów kominowych, tak i tutaj mamy dwie możliwości – albo podpiąć go do kanału wentylacyjnego, albo pozostawić w trybie pracy zamkniętej.

Biorąc pod uwagę fakt, że okapy wyspowe stają się w pewnym sensie centralnym punktem kuchni, czyli jego najważniejszą częścią... są one na nieustannym widoku. Muszą więc wykazywać się odpowiednią estetyką, nie mogą to być zwykłe, „surowe” urządzenia AGD. Na szczęście nie jest to jednak wielki problem, biorąc pod uwagę różnorodność modeli oferowanych przez wielu różnych producentów. Klient ma w tym względzie naprawdę duże pole do popisu. Tym bardziej, że często istotne jest to, aby taki okap wyspowy doskonale komponował się ze stylem i estetyką naszych kuchennych mebli na wymiar.

Decyzja o tym, czy potrzebujemy okapu wyspowego, czy okapu kominowego – jest zależna od konstrukcji i projektu kuchni. Musimy pamiętać, że okap to jednak nie tylko pochłaniacz wilgoci i zapachów, czy wyciągacz powietrza. Daje on nam również dodatkowe oświetlenie nad kuchenką, co nierzadko jest pomocne w pracach kuchennych.

Pamiętajmy również, aby przed dokonaniem ostatecznego zakupu przyjrzeć się rozmaitym funkcjom oglądanego modelu. Czy posiada on wskaźnik nasycenia filtrów, czujnik zapachów oraz czy sterujemy nim poprzez panel dotykowy. Ważna jest tutaj również energooszczędność urządzenia, szczególnie jeśli chodzi o niski pobór mocy na pierwszym biegu silników. Do istotnych wskaźników należy także jakość wykonania, czyli materiały z jakich wyprodukowano okap, wykończenie urządzenia, ale i łatwość utrzymania go w czystości. Tak, aby nasz okap zawsze mógł prezentować się godnie.

Kuchnia skandynawska


Skandynawowie słyną z produkcji mebli. Nic więc dziwnego, że wypracowali oni swój własny, charakterystyczny styl projektowania pomieszczeń kuchennych. Styl, który znalazł wielu zwolenników nie tylko na terenie samego półwyspu skandynawskiego, ale i daleko poza nim. W tym również i w Polsce. A jak, tak właściwie, prezentuje się kuchnia na wymiar wykonana właśnie w tejże północnej stylistyce?

NATURA I PROSTOTA
Mieszkańcy północnej części Europy znani są ze swojego zamiłowania do natury i naturalnych rozwiązań. Dlatego niczym dziwnym nie będzie, jeśli od kuchni skandynawskiej będziemy oczekiwali takiego właśnie charakteru. I tak też właśnie jest. Drewniana, kamienna, ale i bawełniana, czy lniana – zależnie od tego, czy mówimy o dodatkach, czy o samych meblach, albo wykończeniu ścian i podłogi.

Kuchnia na wymiar według modelu skandynawskiego to jednak, oprócz naturalności, również prostota. Nie lubi ona zbędnych udziwnień, uznając je raczej za zbędne i zaburzające ład oraz harmonię pomieszczenia. Proste, nieskomplikowane kształty i wzory to coś, co niniejszy styl preferuje. Choć dla niektórych może być on nazbyt surowy, a nawet niekiedy za zimny i mało przytulny. Choć to nie
do końca jest prawdą, gdyż naturalne drewno budzi w nas przyjemne i ciepłe skojarzenia.

Kolejną istotną cechą jest minimalizm w podejściu do rozmaitego rodzaju ozdobników. Pamiętajmy jednak, że w całej tej prostocie i skromności kryje się również (a może przede wszystkim) funkcjonalność, co dla wielu miłośników pichcenia może być ogromną zaletą. Jeśli nie najważniejszą.

Nieobcym materiałem w projektach takich jak kuchnia skandynawska jest także szkło. Zwykle jest ono stosowane jako przeszklone wykończenie frontów drzwiczek, za którymi umieszczone będą porcelanowe naczynia. I tak też winno się je tutaj widzieć.

KOLORYSTYKA
Dominować tutaj będą raczej barwy jasne, rozświetlające wnętrze kuchni. Dlatego jasne drewno, białe ściany, czy rozmaite odcienie bieli i szarości, ale i écru, wrzos, róż, niebieski, czy żółty – to coś, czego z całą pewnością możemy oczekiwać w takim projekcie. Choć możemy się również spotkać z połączeniem bieli i czerni, w ramach kontrastu. Generalnie jednak kuchnia będzie zdecydowanie rozjaśniona. Nawet jeśli do wykończenia ścian zostaną użyte płytki cegło-podobne, raczej będą one wybielone, aniżeli tradycyjne – bordowe.

Oczywiście ciemniejsze barwy również znajdą tutaj swoje miejsce, choć z całą pewnością nie będą one pełniły roli dominującej. Mogą jedynie tonować pomieszczenie, dlatego też będą wykorzystane chociażby przy wykończeniu podłogi za pomocą ciemniejszego drewna. Choć musimy też pamiętać, że w tym stylu projektowania kuchni wcale nie są rzadkością podłogi bielone.

Innym sposobem na stonowanie nieco całego pomieszczenia może być... wykonanie blatów kuchennych w ciemniejszych barwach. Może to być na przykład nieco ciemniejsza wersja kamienia, jak chociażby granitu.

Kuchnia skandynawska, w podobieństwie do kuchni brytyjskiej, nie pogardzi materiałowymi wykończeniami w pasy lub kratę. Mogą tu wystąpić również delikatne motywy kwiatowe. Tego wszystkiego oczywiście możemy uraczyć zarówno jako obić krzeseł czy też narożnika, ale i jako zasłonek do okien, obrusów, a także serwetek. Pani domu z taką kuchnią powinna też być właścicielką stylowego fartuszka w stylu vintage.

CZYSTO, JASNO, PRZEJRZYŚCIE
Prostota kształtów i jasna kolorystyka kuchni na wymiar w stylu skandynawskim sprawiają, że kuchnia ta jest bez wątpienia przejrzysta, ale i czysta. Zresztą, jeśli chodzi o czystość, to również łatwo ją zachować, choćby z tego powodu, iż na jasnych wykończeniach nie widać kurzu czy też zacieków z wody. A i proste kształty nie wymagają od użytkownika niełatwego czyszczenia narożników, czy wyżłobień ozdobników frontów meblowych.

Oczywiście w trakcie czyszczenia kuchni skandynawskiej – z racji wykorzystanych materiałów – należy odpowiednio dobierać środki czystości. Czym innym będziemy czyścić naturalne drewno, a czym innym kamień. Jeśli korzystamy z bawełnianych czy lnianych wykończeń – również należy pamiętać o adekwatnej dla tych materiałów pielęgnacji.

Kuchnia skandynawska bez wątpienia charakteryzuje się specyficznym stylem, wyróżniającym się na tle kuchni angielskiej czy prowansalskiej, choć tu i ówdzie mając z nimi nieco wspólnych elementów. Jednakże generalnie projekt skandynawskiej kuchni na wymiar będzie się raczej charakteryzował większą prostotą i skromnością, pewnego rodzaju surowością. Ale i praktycznością. I ten ostatni argument może być decydujący przy wyborze ostatecznej wersji projektu.

Jak oświetlić kuchnię - efektownie czy efektywnie?


Nie da się zaprzeczyć stwierdzeniu, że kwestia odpowiedniego oświetlenia kuchni jest sprawą niełatwą i wymagającą dużego zaangażowania ze strony osoby projektującej. Bo o ile w innych pomieszczeniach możemy się skupić na efektowności, o tyle w kuchni musimy cały czas pamiętać przede wszystkim o efektywności. Nie znaczy to jednak, że nie możemy popuścić wodzy fantazji. Bo możemy... jednak wciąż pamiętając o kilku bardzo ważnych sprawach.

JASNOŚĆ PRZEDE WSZYSTKIM
Sprawę od początku musimy postawić jasno i wyraźnie. Z racji, iż kuchnia jest miejscem, w którym pracujemy, nierzadko używając narzędzi, którymi możemy zrobić sobie mniejszą lub większą krzywdę – ostre noże i ostrza, gorące palniki i garnki – musi
my w pierwszej kolejności pomyśleć o odpowiednim oświetleniu strefy roboczej. Wszędzie tam, gdzie pracujemy (a nie tylko siedzimy i pijemy kawę czy herbatę) muszą być zachowane odpowiednie parametry światła. Ma być widno – do tego celu za dnia najlepiej wykorzystywać naturalne światło, a po zachodzie słońca musimy wspomóc się dobrym oświetleniem. Jednakże na tym nie koniec. Bo owe światło nie tylko musi dobrze oświetlać blat roboczy, ale i nie może w żaden sposób nas razić – tak więc dobrze jest, kiedy strumień światła jest skierowany tylko i wyłącznie na powierzchnie robocze, kiedy owe światło w żaden sposób nas nie razi. Dlatego odpadają odsłonięte żarówki, rozpraszające światło po pomieszczeniu – w tym i uderzając nim po naszych oczach. To nie tylko przeszkadza w pracy, ale i bardzo męczy wzrok. Zresztą pamiętają o tym bardzo dokładnie rozmaitego rodzaju przepisy BHP w zakładach pracy – warto tę myśl przemycić do własnego domu.

Jakie konkretne rozwiązania zastosować w tym przypadku? Świetnie do tego nadadzą się listwy czy żarówki LED. Z jednej strony jest to bardzo oszczędna, ekologiczna technologia, z drugiej zaś strony dobór dobrych żarówek sprawi, że światło będzie bliskie naturalnemu, a więc najmniej męczące dla naszych oczu. No i światło z tego typu lamp można łatwo skierować w konkretny punkt, co bez wątpienia jest ogromnym atutem. Nie możemy natomiast zastosować lamp wiszących nad głową użytkownika, gdyż ten w pracy będzie przeszkadzał samemu sobie... własnym cieniem.


ŚWIATŁO OGÓLNE
Oczywiście powyższe kwestie oświetlenia dotyczą blatów roboczych, a przecież musimy jeszcze oświetlić całą kuchnię. W tym przypadku może to być jak najbardziej światło rozproszone (a nie punktowe), które umieszczone jest wysoko ponad naszymi głowami (na suficie) i nie razi nas pod warunkiem, że wzrok mamy na normalnej wysokości, tj. nie zadzieramy głowy do góry, lecz patrzymy przed siebie lub w dół – w miejsce, w którym wykonujemy kuchenne czynności. Warto zadbać o to, aby światło ogólne oświetlało kuchnię równomiernie, tj dzięki niemu każdy zakątek kuchni powinien być doświetlony na podobnym poziomie.

Warto zwrócić uwagę, iż jako światło ogólne możemy zastosować halogeny, jednak wówczas należy pamiętać o umieszczeniu ich w odpowiednich oprawach rozpraszających światło. Tylko to gwarantuje nam pożądany komfort na odpowiednim poziomie.

OŚWIETLENIE STOŁU, WYSPY I BARKU
Jeśli nasza kuchnia na wymiar składa się ze stołu, barku lub wyspy, musimy również pamiętać o odpowiednim oświetleniu tych elementów umeblowania. W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem będą długie wiszące lampy, których klosze osadzone są bardzo nisko nad blatem. Na tyle nisko, by nie oślepiać światłem, ale jednocześnie na tyle wysoko, aby istniała pełna swoboda układania naczyń na stole (barku, wyspie) i spożywania na nim posiłków. Mogą to więc być klosze, które skupią się na oświetleniu tylko i wyłącznie tej powierzchni, bez potrzeby doświetlania pozostałych części kuchni. Być może warto też pomyśleć o rozwiązaniach pozwalających regulować długość przewodu, na jakim wisi lampa, tak aby wartość tę dopasowywać wedle bieżących potrzeb.

A CO Z EFEKTOWNOŚCIĄ?
Efektywność nie wyklucza efektowności, lecz ten pierwszy czynnik powinien być jednak głównym, najważniejszym, branym w pierwszej kolejności. Tę drugą rzecz możemy osiągnąć poprzez rozmaitego rodzaju dodatki, jak chociażby delikatnie podświetlenia LED. Można je zastosować pod blatami, czy generalnie w dolnej części mebli, albo np. za szybką szafki lub przy szklanych półkach. Odpowiednio dobrane oświetlenie (światłem LED można sterować i ustawiać wedle własnych aktualnych potrzeb) może wprowadzić niesamowity, niepowtarzalny klimat do naszej kuchni. Raczej powinniśmy unikać kolorowych kloszów, które mogą zmieniać kolor otoczenia, szczególnie na powierzchniach roboczych. Mogą one wprowadzić nieco zamętu, a niekiedy i zmniejszyć nasz apetyt, kiedy poprzez takie oświetlenie szykowana potrawa nabierze innej barwy, niż tego oczekiwaliśmy. Choć oczywiście będzie to spowodowane tylko i wyłącznie światłem, które w rzeczywistości w żaden sposób nie wpływa na samą potrawę. Jednak nie zapominajmy, że komfort psychiczny to główna potrzeba, dla jakiej projektujemy pomieszczenia w taki, czy inny sposób.

Tak więc jak widać – mimo wszystko efektywność w oświetleniu kuchni powinna być priorytetem. Efektowność jedynie dodatkiem. Zachwyt nad pięknie wykonanym oświetleniem kuchni może prysnąć tak szybko, jak szybko zaczniemy odczuwać niedogodności związane z brakiem położenia nacisku na dobre oświetlenie.

Naścienne płytki kuchenne


Płytki naścienne w kuchni to bardzo ważna sprawa. Zwykle stosujemy je w pobliżu miejsc, w których przygotowujemy posiłki, a więc są one narażone na rozmaite czynności, bodźce i czynniki. Z jednej strony ściany takie są narażone na pryskanie i chlapanie (w tym też gorących płynów), osiadanie oparów, z drugiej strony na uderzenia (np. garnkami), a z jeszcze innej na wysokie temperatury (za które odpowiedzialna jest  oczywiście kuchenka). Dlate
go musimy je odpowiednio dobrać i utrzymywać w należytej czystości.

JAKIE SĄ RODZAJE PŁYTEK DO KUCHNI?

Owe podstawowe pytanie zadaje sobie zapewne wielu początkujących „remontierów”. Bo warto wiedzieć, że możemy rozróżnić wiele rozmaitych rodzajów płytek o różnych właściwościach. Do najczęściej stosowanych należą:
- płytki ceramiczne – odporne na wilgoć, niepalne, łatwe w utrzymaniu czystości;
- płytki bezfugowe (właściwie chodzi tu o sposób ich układania „na styk”) - ich cechą charakterystyczną jest to, że utworzona z nich powierzchnia jest jednolita, a więc łatwiej jest utrzymać je w czystości niż płytki z fugami;
- mozaika – bardzo efektowny sposób na ozdobienie ściany z małych elementów;
- kamień – bardzo kosztowna forma ozdabiania ścian przy pomocy granitu w formie płyt lub drobnej mozaiki, której zaletą jest odporność na wilgoć i tłuszcz oraz wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne oraz niskie i wysokie temperatury.

STYL KUCHNI A STYL PŁYTEK
Sposobów na aranżację kuchni na wymiar jest wiele. Każdy z nich wymaga odrębnego podejścia, jeśli chodzi o dobór materiałów, kolorystyki, czy kształtów oraz wzorów. Zupełnie inne wykończenie zastosujemy w przypadku kuchni angielskiej, inne w przypadku rustykalnej, a jeszcze inne, jeśli chodzi o projekt kuchni prowansalskiej. Generalnie można powiedzieć, że płytki, jakie spotkamy w sklepach czy hurtowniach mogą być utrzymane w konwencji regionalnej, czy też ludowej, w konwencji tradycyjnej lub wreszcie w konwencji nowoczesnej bądź awangardowej.

Jeśli chodzi o kolorystykę – z góry warto zaznaczyć, że biel, czy generalnie jaśniejsze płytki – optycznie powiększą kuchnię. Sprawią, że wizualnie kuchnia będzie wydawała się bardziej obszerna. Ciemniejsze kolory, rzecz jasna, mogą mieć zupełnie odwrotny wpływ na wrażenia oglądającego. Warto przy tym zaznaczyć także, że za pomocą żywych czy jaskrawych kolorów możemy zaakcentować jakiś punkt czy też kształt, bądź ogólny charakter i klimat naszej kuchni.

Na koniec zastanówmy się nad doborem wielkości płytek. Jak zapewne zauważyliśmy – potrafią być różnorodnych rozmiarów – od małych, poprzez średnie, po wielkie. Te ostatnie mogą przytłoczyć mniejsze pomieszczenia, dlatego w takich pomieszczeniach raczej powinniśmy stosować płytki o mniejszych wymiarach. Te duże zostawmy również na sporych rozmiarów kuchnie.

Kiedy już mamy przemyślany projekt kuchni na wymiar, musimy powoli wziąć się za realizację planów remontowych. Kolejnym krokiem będzie obliczenie powierzchni, jaką potrzebujemy pokryć wspomnianymi płytkami. Ta ostatnia będzie zależała od tego, czy cała ściana ma być opłytkowana, czy jedynie jej widoczne powierzchnie. Tak czy inaczej pamiętajmy, że lepiej wziąć w zapasie nieco więcej płytek (mogą się przydać w przypadkach awaryjnych, czy w razie uszkodzeń), niż miałoby ich braknąć, bo naprawdę czymś bardzo przykrym może się okazać, kiedy w połowie remontu dowiemy się w sklepie, że danego wzoru już po prostu nie ma... i nie będzie.

Kuchnia jesienią


Dziś mamy 23 września, dzień powszechnie uznawany za początek astronomicznej jesieni. Jak więc przygotować się do tego, że wkrótce liście zaczną żółknąć, bądź się czerwienić, a następnie opadać na glebę, przysłaniając ją grubą płachtą...? W jaki sposób zaprowadzić tę jesień również w kuchni?

Posłużą nam do tego specjalne ozdoby i dekoracje, które w odpowiedni sposób przystroją naszą kuchnię na wymiar, sprawiając, że zapanuje w niej przyjemna i niepowtarzalna atmosfera. Co ważne – bardzo często te ozdoby będziemy w stanie wykonać samemu.

CZEGO NAM POTRZEBA?
Tak naprawdę potrzebujemy niewiele – bo niezbędne okaże się to, co daje nam jesień. Będą to więc kolorowe liście – w rozmaitych odcieniach kolorów: czerwonego, bordowego, żółtego, złotego, pomarańczowego, brązowego... Rzecz jasna możemy je pozbierać w pobliskim parku lub lesie. Podobnie będzie z innymi darami jesieni, czyli wszelkiej maści żołędziami i kasztanami, czy też szyszkami. Innym bardzo charakterystycznym elementem są dynie.

Oprócz typowych dla jesieni darów natury, przydadzą się nam jeszcze rozmaitego rodzaju pojemniki, w których umieścimy wszystkie te naturalne ozdoby. Wśród nich możemy znaleźć słoiki (takie, w jakich szykujemy na zimę przetwory), misy, szklanki, patery i inne (najlepiej szklane) gadżety. Dobrze sprawdzą się także drewniane kuferki.

Na koniec pozostaje nam już tylko odrobina inwencji twórczej, minimum wyczucia estetyki, ale chyba przede wszystkim chęci. A wszystko to okraszone dobrą zabawą.

NIE TYLKO DARY NATURY
Oczywiście kuchnia „ubrania” w jesień to nie tylko kasztany, żołędzie i kolorowe liście. Nasza kuchnia na wymiar może, a nawet wręcz powinna być przystrojona w inne ozdoby utrzymane w klimacie, estetyce czy kolorystyce tej pory roku. Będą to więc rozmaitego rodzaju zasłony do okien, obrusy, ściereczki, czy też fartuszek kucharski. Powinny tu dominować wzorzyste materiały (np. w kratę) w kolorach takich jak czerwień, brąz, czy brudny żółty.

Dodatkowo bardzo nastrojowym elementem wyposażenia jesiennej kuchni będą świeczki. Jednakże należy z nimi uważać, w otoczeniu dekoracji z suchych liści...

KOLORYSTYKA
Dobór odpowiedniej tonacji jesiennych kolorów powinien być podyktowany tym, jakie meble na wymiar w kuchni posiadamy. Chodzi o to, aby ciemnych mebli dodatkowo nie zaciemniać... ciemnymi dodatkami. Wówczas lepiej dobrać liście, dynie, obrusy itd. o nieco jaśniejszej tonacji. Tej obawy nie ma natomiast w przypadku jasnych mebli, wówczas doskonale wpasują się w nie rozmaite intensywniejsze tonacje.

Radując się pięknymi ozdobami wykonanymi z kasztanów, dyni, czy kolorowych liści, nie zapomnijmy, że jesienią jeszcze inne dary natury mogą dać nam wiele radości. Mowa tu przede wszystkim o jesiennym wysypie grzybów...! Ich zapach doskonale dopełni tego niezwykłego nastroju, który zapanuje w naszej kuchni...

Stylowe ozdoby na kuchenną ścianę


Choć kuchnia służy nam przede wszystkim do przygotowywania różnego rodzaju posiłków i napojów, to jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby pomieszczenie to urządzić stylowo i z duszą. Nawet wręcz nie powinniśmy o tym zapominać, że to jest tak samo ważna część naszego domu, jak chociażby salon. Dlatego i kuchnia musi mieć swój styl.

I swoje ozdoby na ścianach.

OBRAZY?
Najbardziej naturalną i najbardziej oczywistą ozdobą ściany są obrazy. Jednak w przypadku kuchni będą to raczej obrazy o odpowiedniej tematyce, a coraz częściej i o specyficznej stylistyce. W wielu rodzajach projektów – np. w kuchni angielskiej, czy kuchni prowansalskiej – dominują elementy nawiązujące do codziennego życia na prowincji, do życia na wsi. Są to więc najczęściej motywy zwierzęce, bądź roślinne. Wręcz koniecznym elementem jest tutaj tradycyjna drewniana rama – zależnie od projektu przygotowana z naturalnego ciemnego drewna, bądź dla odmiany pokryta jasną popielatą lub mysio-szarą farbą.

OBRAZY... TROCHĘ INACZEJ
Nieco bardziej nowatorskim sposobem ozdabiania kuchennych ścian, choć wciąż nawiązującym do prowincjonalnego życia, mogą być obrazy złożone nie tyle z płótna (płyty drewnianej, tektury itp.) z naniesionym nań malowidłem, co choćby z kuchennych przedmiotów. Łyżka czy widelec ulokowane w tradycyjnej ramie to rozwiązanie dość specyficzne i nietypowe, z całą pewnością kojarzące się z nowoczesnymi trendami w sztuce, lecz czy to od razu wyklucza je z możliwości realnego wykorzystania w naszym domu? Nie, wręcz przeciwnie.

Świetnie sprawdzą się tutaj również zawieszone, dodatkowo przyozdobione inne przedmioty – które bardziej kojarzą się nam z użytecznym narzędziem, aniżeli z dość oryginalną dekoracją. Mogą to być specjalnie przygotowane ceramiczne lub drewniane deski do krojenia, drewniane łyżki, tarki czy wszelkie inne kuchenne przybory, które nasuwa nam na myśl wyobraźnia.

RĘKODZIEŁO
Bardzo oryginalnym i nietypowym rozwiązaniem może być wykorzystanie na kuchennych ścianach rękodzieła. Wystarczy tylko pamiętać o zachowaniu odpowiedniej tematyki – oczywiście nie musi to być tylko i wyłącznie typowe życie na wsi, ale doskonale wkomponują się tutaj i inne tematy związane z kuchnią. Chociażby pożywienie (sery, produkty takie jak mleko, czy opakowania vintage z kaw, herbat itp.), bądź także winorośl, winogrono i wytwarzane z niego wino.

Takie rękodzieło może mieć rozmaitą postać. Mogą to być wykute i uformowane w stali (lub w podobnym materiale) „obrazy” trójwymiarowe – niekoniecznie zamknięte w ramie, bo nie stanowi ona tutaj najistotniejszego elementu ozdoby. Najważniejsze są namacalne kształty liści winogrona, czy butelki wina.

Innym pomysłem na ozdobienie ściany rękodziełem może być wykorzystanie pięknej ludowej ceramiki. Duże platery przyozdobione kwiecistymi (choć nie tylko takimi) motywami, mogą stanowić naprawdę doskonałą ozdobę i złamanie nudy kuchennej ściany.

Tak naprawdę pomysłów na ozdobienie kuchennej ściany może być wiele. Wszystko zależy od tego, jaki jest projekt naszej kuchni na wymiar. Tak czy inaczej nie powinniśmy się bać eksperymentów i próbowania nowych rozwiązań. Mogą one przysporzyć nam wiele zabawy, przy okazji czegoś nas ucząc, a w ostateczności dając nam... niesamowite, niepowtarzalne pomieszczenie, w którym będziemy przesiadywać z nieukrywaną chęcią.